Byłaś mej pamięci wierszem,

Byłaś.
Byłaś moją myślą pierwszą,
Byłaś.
Lądów moich marzeń brzegiem.
A czym teraz będziesz? Nie wiem,
Nie wiem, nie wiem ...
Może zawsze już i wszędzie
Cząstką mej pamięci będziesz?
Nie wiem, nie wiem ...

Byłem Twoich ścieżek śladem,
Byłem.
Twych wędrówek drogowskazem
Byłem.
Byłem Twoich westchnień drzewem,
A czym teraz jestem? Nie wiem,
Nie wiem, nie wiem ...
Może pustką, niczym więcej?
Białą plamą w Twej pamięci?
Nie wiem, nie wiem ...

[-instrum.-]
Jesteś słowem, jesteś dźwiękiem,
Jesteś.
Niepewności uczuć lękiem,
Jesteś.
Czy ujrzymy kiedyś siebie?
Czy Cię kiedyś spotkam? Nie wiem,
Nie wiem, nie wiem ...
Czy się spełnią dziś od nowa
Nasze myśli, nasze słowa?
Nie wiem, nie wiem ...




Już od kilku dni czekam na twój list

A ty nic i nic, milczysz niby sfinks,
Choćby kilka słów, choćby świstek znów,
Kartka, trochę bzdur, pozdrowienia z gór ... nie...

Idzie!!! Idzie wreszcie listonosz!!!
Biegnę po trzy schody jak wiatr...!
No i co? I nie, tylko jakiś kwiat,
Świat mi całkiem zbrzydł, bo czekam na twój list!

Dobrze bawisz się, zapomniałaś mnie,
Chłopców masz ze stu, a ja czekam tu... i nic..
I nagle!!! Goniec niesie telegram:
"Kocham! Napisz! Czekam na list!!!"

Napisałem trzy. W każdym ból i łzy,
W każdym świeży kwiat, pocałunku ślad...
Miłość aż po grób... i wierności ślub...
Dwa tysiące słów... tydzień minął znów... nic...

Idzie!!! Idzie znowu listonosz!!!
Przyniósł pilny express, a w nim...
Zasuszony kwiat, pocałunku ślad,
Potem trochę bzdur, pozdrowienia z gór...

W sumie dziesięć słów, tydzień minął znów,
Milczysz niby sfinks, czekam na twój list...
Czekam na twój list...
Czekam na twój list...