Dzisiaj mija miesiąc, odkąd jestem sam
Czas się wlecze wolno - los rozdzielił nas
Twoja miłość dawno już skończyła się,
Moja pozostała - nadal kocham cię.
Kocham, kocham, kocham ciebie,
- dobrze o tym wiesz,
że szaleję wprost za tobą,
- dobrze o tym wiesz,
chciałbym bardzo być przy tobie,
- dobrze o tym wiesz,
kocham, kocham, kocham ciebie,
- dobrze o tym wiesz.
Chciałbym być przy tobie i całować cię,
Chciałbym być przy tobie jak w ostatnim śnie,
Czekam wciąż na chwilę, która złączy nas
I będziemy razem już przez cały czas.
Wołam, wołam, wołam ciebie
-znów pokochaj mnie,
Proszę, wróć i zostań przy mnie
- znów pokochaj mnie,
Będę z tobą już na zawsze
- znów pokochaj mnie,
Wołam, wołam, wołam ciebie
- znów pokochaj mnie,
Wołam, wołam, wołam ciebie
- wróć więc proszę do mnie,
do mnie,
do mnie.
Już od kilku dni czekam na twój list
A ty nic i nic, milczysz niby sfinks,
Choćby kilka słów, choćby świstek znów,
Kartka, trochę bzdur, pozdrowienia z gór ... nie...
Idzie!!! Idzie wreszcie listonosz!!!
Biegnę po trzy schody jak wiatr...!
No i co? I nie, tylko jakiś kwiat,
Świat mi całkiem zbrzydł, bo czekam na twój list!
Dobrze bawisz się, zapomniałaś mnie,
Chłopców masz ze stu, a ja czekam tu... i nic..
I nagle!!! Goniec niesie telegram:
"Kocham! Napisz! Czekam na list!!!"
Napisałem trzy. W każdym ból i łzy,
W każdym świeży kwiat, pocałunku ślad...
Miłość aż po grób... i wierności ślub...
Dwa tysiące słów... tydzień minął znów... nic...
Idzie!!! Idzie znowu listonosz!!!
Przyniósł pilny express, a w nim...
Zasuszony kwiat, pocałunku ślad,
Potem trochę bzdur, pozdrowienia z gór...
W sumie dziesięć słów, tydzień minął znów,
Milczysz niby sfinks, czekam na twój list...
Czekam na twój list...
Czekam na twój list...