Niebem mknie." /> Niebem mknie." />

Zapisz swoję ulubione piosenki Czerwonych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Dzisiaj mija miesiąc, odkąd jestem sam

Czas się wlecze wolno - los rozdzielił nas
Twoja miłość dawno już skończyła się,
Moja pozostała - nadal kocham cię.

Kocham, kocham, kocham ciebie,
- dobrze o tym wiesz,
że szaleję wprost za tobą,
- dobrze o tym wiesz,
chciałbym bardzo być przy tobie,
- dobrze o tym wiesz,
kocham, kocham, kocham ciebie,
- dobrze o tym wiesz.

Chciałbym być przy tobie i całować cię,
Chciałbym być przy tobie jak w ostatnim śnie,
Czekam wciąż na chwilę, która złączy nas
I będziemy razem już przez cały czas.

Wołam, wołam, wołam ciebie
-znów pokochaj mnie,
Proszę, wróć i zostań przy mnie
- znów pokochaj mnie,
Będę z tobą już na zawsze
- znów pokochaj mnie,
Wołam, wołam, wołam ciebie
- znów pokochaj mnie,
Wołam, wołam, wołam ciebie
- wróć więc proszę do mnie,
do mnie,
do mnie.




Nie możemy iść dzisiaj do kina:

"Dozwolone od lat osiemnastu".
Mówić: "chłopiec mój, moja dziewczyna";
"Dozwolone od lat osiemnastu".
Czy mi wolno zakochać się w tobie,
W twym uśmiechu i twych oczu blasku?
Czy ktoś głosem surowym nie powie:
"Dozwolone od lat osiemnastu".

Taki refren powtarza starszy brat:
"Dozwolone od osiemnastu lat".
Więc po nocach się śni - już każdy zgadł -
"Dozwolone od osiemnastu lat".

Lecz możemy umówić się z wiosną -
"Dozwolone do lat osiemnastu".
Śmiać się, śpiewać piosenki zbyt głośno -
"Dozwolone do lat osiemnastu".
W śnieżną bitwę zabawić się zimą -
"Dozwolone do lat osiemnastu".
Mówić: "Serwus" do swojej dziewczyny -
"Dozwolone do lat osiemnastu".

Nowy refren powtarza wszystkim wiatr:
"Dozwolone do osiemnastu lat".
Znów po nocach się śni - już każdy zgadł -
"Dozwolone do osiemnastu lat".

Czas ucieka, choć nikt go nie prosi,
Wkrótce drogą wybierzesz już własną.
I niedługo przestanie ci grozić
"Dozwolone od lat osiemnastu".
Ale choćbyś przekroczył trzydziestkę -
Gdy pewnego dnia kiepski masz nastrój,
To rób wszystko, co tylko na świecie
Dozwolone do lat osiemnastu.




Już w dolinach kwitnie głóg.

Niebem mknie żurawi klucz.
Zanim nocne mgły opadną,
Trzeba ruszać w stronę gór.

Znów się rozstać przyjdzie nam:
Już na hale owce gnam.
W noce ciche i bezchmurne
Będę gwiazdy liczył sam.

Snuje się ogniska dym,
Myśl wędruje razem z nim.
Leci z wiatrem, hen, do Ciebie
Jak żurawi klucz na niebie.

Gdy wśród gór uderzy grom,
Echo go poniesie stąd
Nad lasami, dolinami -
Aż do sercu bliskich stron.

Już ogniska wygasł żar,
Bieli się popiołu garść.
Szumi gdzieś wezbrany strumień,
Księżyc chmury gna.

Gdy powracać przyjdzie z Tatr,
Będę gnał jak halny wiatr,
Tak jak stada chmur po niebie -
Żeby prędzej ujrzeć Ciebie. /bis