Lecz na nowo." /> Lecz na nowo." />

Zapisz swoję ulubione piosenki Czerwonych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Ujrzałem wczoraj w oknie - mówię wam -

Dziewczynę piękną tak jak róży kwiat ...
Chciałbym to widzieć, co ujrzałeś,
Chciałbym to widzieć, co widziałeś -
To ci się śniło, bo wzdychałeś wciąż przez sen. /bis

Aż nagle patrzę: w ogniu stanął dom,
Więc pędzę w ogień, by ratować ją ...
Chciałbym to widzieć, jak pędziłeś,
Chciałbym to widzieć, co zrobiłeś -
Przez całą noc krzyczałeś we śnie: "Pali się!" /bis

- Dziewczyna w oknie, ogień był tuż, tuż!
Na ręce wziąłem ją, skoczyłem w dół ...
- Chciałbym to widzieć, jak leciałeś -
Na głowę z łóżka spadłeś, to był tylko sen! /bis

- Lecz to nie wszystko jeszcze, to nie dość;
walczyłem z ogniem i gasiłem dom ...
- Chciałbym to widzieć, jak walczyłeś,
Chciałbym to widzieć, jak gasiłeś -
To ci się śniło; ogniem nie baw się przed snem! /bis

- Chciałbym to widzieć, jak walczyłeś,
Chciałbym to widzieć, jak gasiłeś -
Mówiłem nieraz: "Ogniem nie baw się przed snem". /bis




Nie możemy iść dzisiaj do kina:

"Dozwolone od lat osiemnastu".
Mówić: "chłopiec mój, moja dziewczyna";
"Dozwolone od lat osiemnastu".
Czy mi wolno zakochać się w tobie,
W twym uśmiechu i twych oczu blasku?
Czy ktoś głosem surowym nie powie:
"Dozwolone od lat osiemnastu".

Taki refren powtarza starszy brat:
"Dozwolone od osiemnastu lat".
Więc po nocach się śni - już każdy zgadł -
"Dozwolone od osiemnastu lat".

Lecz możemy umówić się z wiosną -
"Dozwolone do lat osiemnastu".
Śmiać się, śpiewać piosenki zbyt głośno -
"Dozwolone do lat osiemnastu".
W śnieżną bitwę zabawić się zimą -
"Dozwolone do lat osiemnastu".
Mówić: "Serwus" do swojej dziewczyny -
"Dozwolone do lat osiemnastu".

Nowy refren powtarza wszystkim wiatr:
"Dozwolone do osiemnastu lat".
Znów po nocach się śni - już każdy zgadł -
"Dozwolone do osiemnastu lat".

Czas ucieka, choć nikt go nie prosi,
Wkrótce drogą wybierzesz już własną.
I niedługo przestanie ci grozić
"Dozwolone od lat osiemnastu".
Ale choćbyś przekroczył trzydziestkę -
Gdy pewnego dnia kiepski masz nastrój,
To rób wszystko, co tylko na świecie
Dozwolone do lat osiemnastu.




Tę historię każdy zna,

Lecz na nowo opowiem wam:
Żył w Hiszpanii romantyczny byk,
Który spokój cenił tak jak nikt.
Grzeczny był miły byk,
Cenił spokój tak jak nikt.
Lubił spokój tak jak nikt.

Raz na łące sobie siadł,
Wąchał kwiatki wśród wysokich traw,
Aż tu nagle rozzłoszczony bąk
Prosto w ogon ukąsił go!
Skoczył byk, miły byk,
Pędzi tak aż ziemia drży!
Pędzi tak aż cała ziemia drży!

Drogą czterech panów szło,
Przystanęli - i ujrzeli go.
Zawołali chórem - "Co to za byk!
Co to za byk! Co to za byk!
Cała corrida z podniecenia drży!
Co to za byk! Skąd się tu wziął?
Sam torreador się ze strachu trząsł.

A Fernando sobie siadł,
Wąchał kwiatki z kapeluszy pań.
Nie pomogły płachty ani krzyk;
Już nie zmusi go do walki nikt.
Kwiatki wciąż wąchać chciał -
Już naturę taką miał.
Już naturę widać taką miał.

No, bo to był chyba polski byk.