Ujrzałem wczoraj w oknie - mówię wam -
Dziewczynę piękną tak jak róży kwiat ...
Chciałbym to widzieć, co ujrzałeś,
Chciałbym to widzieć, co widziałeś -
To ci się śniło, bo wzdychałeś wciąż przez sen. /bis
Aż nagle patrzę: w ogniu stanął dom,
Więc pędzę w ogień, by ratować ją ...
Chciałbym to widzieć, jak pędziłeś,
Chciałbym to widzieć, co zrobiłeś -
Przez całą noc krzyczałeś we śnie: "Pali się!" /bis
- Dziewczyna w oknie, ogień był tuż, tuż!
Na ręce wziąłem ją, skoczyłem w dół ...
- Chciałbym to widzieć, jak leciałeś -
Na głowę z łóżka spadłeś, to był tylko sen! /bis
- Lecz to nie wszystko jeszcze, to nie dość;
walczyłem z ogniem i gasiłem dom ...
- Chciałbym to widzieć, jak walczyłeś,
Chciałbym to widzieć, jak gasiłeś -
To ci się śniło; ogniem nie baw się przed snem! /bis
- Chciałbym to widzieć, jak walczyłeś,
Chciałbym to widzieć, jak gasiłeś -
Mówiłem nieraz: "Ogniem nie baw się przed snem". /bis
Kwiatów znoszę Ci naręcza,
Cale noce się zadręczam.
Co dzień dzwonię, rymowane piszę listy -
A ty masz mnie za sztubaka!
Oj, nie byłabyś Ty taka,
Gdybyś chociaż raz zajrzała do statystyk.
Na każdego chłopca
Przypadają dwie dziewczyny,
Więc nie bądź taka ważna
I z serca wyrzuć głaz.
Aż dwie na jednego -
Tak stwierdzają biuletyny
I to jest limit, który ma
Wykonać każdy z nas.
Ktoś planując populację
Ponarabiał błędów sto
I dziś mamy sytuację,
W rezultacie której to
Na każdego chłopca
Przypadają dwie dziewczyny,
Więc nie bądź taka ważna
I zmień się póki co.
Mogłabyś się dać nakłonić,
Czy odpisać, czy oddzwonić -
Raz nauczyć się dobrego obyczaju.
Nie narzucam się - broń Boże!
Nie wymagam ani grożę,
Lecz chcę, byś zapamiętała, że w tym kraju
Na każdego chłopca
Przypadają dwie dziewczyny.
To jest naturalny,
Demograficzny ruch.
Aż dwie na jednego -
No i właśnie z tej przyczyny
Ma każdy z nas możliwość
Wybrać sobie jedną z dwóch!
A Ty ważna jesteś, no bo
Dobrze wiesz po tysiąckroć,
Że nic nie mam poza Tobą -
Tobie wierny jestem. Choć
Na każdego chłopca
Przypadają dwie dziewczyny -
Ja chcę Ciebie jedną
Na całe życie wziąć.
Prawie ten sam pejzaż
Ale nie pamiętam
Śladów, które zatarł czas.
Nawet w tamtym oknie
Zmierzch rysuje inną twarz
Inni ludzie wokół
Inne światła w mroku,
Drzew w południe dłuższy cień.
Gdzie jest dzisiaj Anna,
Gdzie jest teraz Anna M.?
Uuu... daleko, blisko tak,
Uuu... za pierwszy lepszy sen
Uuu... odeszła kiedyś Anna M.
Była ze mną wszędzie
Była, jest i będzie.
Chce czy nie chce - wraca znów.
W wierszu, w rytmie godzin,
W ciszy która szuka snu,
W niepokoju zdarzeń
W niepewności wrażeń,
W sprawach, które niesie dzień.
Gdzie jest dzisiaj Anna,
Gdzie jest teraz Anna M.?
Uuu... daleko, blisko tak...
Idzie znów ulicą
Wiatru się nie wstydząc,
Ma w ramionach cały świat,
Chmur wysokie żagle,
Każdą barwę, każdy kwiat.
Z niebem ponad głową
Idzie, nie wiem dokąd;
Tylko tyle o niej wiem.
Gdzie jest dzisiaj Anna,
Gdzie jest teraz Anna M.?