Wszystkim dziś rozdajesz
Uśmiech swój radosny,
Tylko o Twój uśmiech
Jestem wciąż zazdrosny.
Chciałbym, żeby uśmiech Twój
Dziś należeć do mnie mógł!
Żeby nawet chmurne dni
Uśmiech Twój rozjaśniał mi.
Żeby zimą ciepło niósł,
Latem dawał cień i chłód.
Chciałbym, żeby uśmiech Twój
Dziś należeć do mnie mógł!
Śmiejesz się na co dzień,
Śmiejesz się od święta.
Powiedz mi, dlaczego
O mnie nie pamiętasz?
Chciałbym, żeby uśmiech Twój
Dziś należeć do mnie mógł!
Żeby nawet chmurne dni
Uśmiech Twój rozjaśniał mi.
Żeby zimą ciepło niósł,
Latem dawał cień i chłód.
Chciałbym, żeby uśmiech Twój
Dziś należeć do mnie mógł!
Źle jest, gdy uśmiechu
Ciągle nam brakuje.
Uśmiech jest najdroższy,
Choć nic nie kosztuje.
Chciałbym, żeby uśmiech Twój
Dziś należeć do mnie mógł!
Rzecz......
wcale nie jest tym
czy kocham cie czy nie
lecz.......
na to samo patrząc
rzeczy widzieć dwie
długo zbyt nie da się
choć zawsze lepiej wiesz
jak co widziec mam
troche wstyd przyznać
że
nie bardzo wyszlo nam
Wiem nie umiałem spełnić
wszystkich twoich snów
wiec.......
może lepiej że urwałem
sie bez słów
tak jak chcesz oceń mnie
zamykam oczy i widzę
Twoją twarz
sama wiesz było źle
więc może lepiej że
że z glowy mnie już masz
ref:
Zostawiam Cię dziś
co będzie niewiem napewno
żyj sama i myśl
co jeszcze czeka Cie ze mną
Tak jak chcesz oceń mnie
zamykam oczy i widzę
Twoją twarz
sama wiesz bylo źle
lecz pomyśl sobie że
już to z głowy masz
Tak jak chcesz oceń mnie
zamykam oczy i widzę
Twoją twarz
Pada deszcz
KOCHAM CIE
świat nie zawalił się
i jeszcze będzie nasz
Już w dolinach kwitnie głóg.
Niebem mknie żurawi klucz.
Zanim nocne mgły opadną,
Trzeba ruszać w stronę gór.
Znów się rozstać przyjdzie nam:
Już na hale owce gnam.
W noce ciche i bezchmurne
Będę gwiazdy liczył sam.
Snuje się ogniska dym,
Myśl wędruje razem z nim.
Leci z wiatrem, hen, do Ciebie
Jak żurawi klucz na niebie.
Gdy wśród gór uderzy grom,
Echo go poniesie stąd
Nad lasami, dolinami -
Aż do sercu bliskich stron.
Już ogniska wygasł żar,
Bieli się popiołu garść.
Szumi gdzieś wezbrany strumień,
Księżyc chmury gna.
Gdy powracać przyjdzie z Tatr,
Będę gnał jak halny wiatr,
Tak jak stada chmur po niebie -
Żeby prędzej ujrzeć Ciebie. /bis