Wszystkim dziś rozdajesz

Uśmiech swój radosny,
Tylko o Twój uśmiech
Jestem wciąż zazdrosny.

Chciałbym, żeby uśmiech Twój
Dziś należeć do mnie mógł!
Żeby nawet chmurne dni
Uśmiech Twój rozjaśniał mi.

Żeby zimą ciepło niósł,
Latem dawał cień i chłód.
Chciałbym, żeby uśmiech Twój
Dziś należeć do mnie mógł!

Śmiejesz się na co dzień,
Śmiejesz się od święta.
Powiedz mi, dlaczego
O mnie nie pamiętasz?

Chciałbym, żeby uśmiech Twój
Dziś należeć do mnie mógł!
Żeby nawet chmurne dni
Uśmiech Twój rozjaśniał mi.

Żeby zimą ciepło niósł,
Latem dawał cień i chłód.
Chciałbym, żeby uśmiech Twój
Dziś należeć do mnie mógł!

Źle jest, gdy uśmiechu
Ciągle nam brakuje.
Uśmiech jest najdroższy,
Choć nic nie kosztuje.

Chciałbym, żeby uśmiech Twój
Dziś należeć do mnie mógł!




Już od kilku dni czekam na twój list

A ty nic i nic, milczysz niby sfinks,
Choćby kilka słów, choćby świstek znów,
Kartka, trochę bzdur, pozdrowienia z gór ... nie...

Idzie!!! Idzie wreszcie listonosz!!!
Biegnę po trzy schody jak wiatr...!
No i co? I nie, tylko jakiś kwiat,
Świat mi całkiem zbrzydł, bo czekam na twój list!

Dobrze bawisz się, zapomniałaś mnie,
Chłopców masz ze stu, a ja czekam tu... i nic..
I nagle!!! Goniec niesie telegram:
"Kocham! Napisz! Czekam na list!!!"

Napisałem trzy. W każdym ból i łzy,
W każdym świeży kwiat, pocałunku ślad...
Miłość aż po grób... i wierności ślub...
Dwa tysiące słów... tydzień minął znów... nic...

Idzie!!! Idzie znowu listonosz!!!
Przyniósł pilny express, a w nim...
Zasuszony kwiat, pocałunku ślad,
Potem trochę bzdur, pozdrowienia z gór...

W sumie dziesięć słów, tydzień minął znów,
Milczysz niby sfinks, czekam na twój list...
Czekam na twój list...
Czekam na twój list...