W gałęziach ucichł wiatr,
Zamarły liście drzew,
A moje serce z trwogi drży -
Czy Ona o tym wie?
Czy ona o tym wie,
Że pokochałem ją,
Że w moich myślach, w sercu mym
Od dzisiaj tylko ona.
Daleki ptaków krzyk
Echo poniosło gdzieś.
W głowie mi huczy jedna myśl:
Czy ona o tym wie?
Czy ona o tym wie,
Że pokochałem ją,
Że pozostanę przy niej wciąż,
Nawet na dolę złą.
Czy ona o tym wie,
Czy ona o tym wie,
Że dla niej przejdę grzbiety gór,
Przepłynę wody rzek.
Czy ona o tym wie,
Czy ona o tym wie,
Że nie rozdzieli nas już nikt,
Kiedy kochamy się.
Czy ona o tym wie,
Czy ona o tym wie,
Że pokochałem ją,
Że pokochałem ją.
Że pozostanę,
Że pozostanę przy niej wciąż,
Nawet na dolę złą.
Czy ona, czy ona o tym,
Czy ona o tym wie?
Zabiegany człowiek taki
Ścina drzewa, goni ptaki
Na różowo pomalować chciałby świat.
Wierzy w cuda i kabały
Zwykle szuka dziury w całym
Wierzycielom jeszcze spłaca kilka rat.
Żeby znaleźć Eldorado gotów przebyć drogi szmat
Z byle kim, byle gdzie, byle by, byle już, byle jak.
Sam już nawet nie wie, ile warte życie tak
Z byle kim, byle gdzie, byle by, byle już, byle jak.
Ale przyjdzie chwila taka,
Że Cię znudzi w sercu wakat
I ta niepojęta pustka czterech ścian.
Wtedy spotkasz Tę dziewczynę
W autobusie lub pod kinem
I już diabli wezmą życia prosty plan.
Zdarte buty na dno szafy by nie wracać w nich na szlak
Z byle kim, byle gdzie, byle by, byle już, byle jak.
Kochasz ją zdziwiony, że też można było tak
Z byle kim, byle gdzie, byle by, byle już, byle jak.
Jeszcze jeden dzień jeszcze tylko chwila
I już wiesz, jak ma być no i jak trzeba żyć
Byle dziś, byle już, byle tak, byle tu, byle z nią.
solo (instr. guitar):
Jeszcze jeden dzień jeszcze tylko chwila
I już wiesz, jak ma być no i jak trzeba żyć
Byle dziś, byle już, byle tak, byle tu, byle z nią.
Znów najdalej jesteś ty.
Znów wracają dawne dni.
Ktoś widział, jak wierzchołkami szła drzew,
Ktoś widział, jak szła grzbietami fal.
A była tu; jeszcze uśmiech jej trwa.
Chwili tej został cień.
Pomóż mi odnaleźć ją,
Pomóż mi zatrzymać ją,
Mój lesie, mój wietrze.
Ptaków klucz niech wstrzyma bieg,
Wstęgi rzek niech przetną ślad
Jej drogi dalekiej.
Kwiatów deszcz niech spadnie z drzew,
Milion gwiazd niech płonie znów
Najjaśniej, najwyżej.
Wtedy dom odnajdę jej;
Z tą nadzieją jestem znów
Im dalej - tym bliżej.
Znów najdalej jesteś ty.
Znów wracają dawne dni.
Ktoś widział, jak z Cyganami szła w świat,
Ktoś widział, jak zamykały się drzwi.
A była tu; jeszcze chwila ta trwa.
Śpiewem jej echo drży.
Pomóż mi odnaleźć ją,
Pomóż mi zatrzymać ją,
Mój lesie, mój wietrze.
Ptaków klucz niech wstrzyma bieg,
Wstęgi rzek niech przetną ślad
Jej drogi dalekiej.
Pozwól mi odnaleźć ją,
Pozwól mi zatrzymać ją,
Mój lesie, mój wietrze.
Pochyl ku mnie szczyty gór.
Napnij dla mnie tęczy łuk,
Mój świecie, mój świecie.
[-wokaliza-]