W gałęziach ucichł wiatr,
Zamarły liście drzew,
A moje serce z trwogi drży -
Czy Ona o tym wie?
Czy ona o tym wie,
Że pokochałem ją,
Że w moich myślach, w sercu mym
Od dzisiaj tylko ona.
Daleki ptaków krzyk
Echo poniosło gdzieś.
W głowie mi huczy jedna myśl:
Czy ona o tym wie?
Czy ona o tym wie,
Że pokochałem ją,
Że pozostanę przy niej wciąż,
Nawet na dolę złą.
Czy ona o tym wie,
Czy ona o tym wie,
Że dla niej przejdę grzbiety gór,
Przepłynę wody rzek.
Czy ona o tym wie,
Czy ona o tym wie,
Że nie rozdzieli nas już nikt,
Kiedy kochamy się.
Czy ona o tym wie,
Czy ona o tym wie,
Że pokochałem ją,
Że pokochałem ją.
Że pozostanę,
Że pozostanę przy niej wciąż,
Nawet na dolę złą.
Czy ona, czy ona o tym,
Czy ona o tym wie?
Już od kilku dni czekam na twój list
A ty nic i nic, milczysz niby sfinks,
Choćby kilka słów, choćby świstek znów,
Kartka, trochę bzdur, pozdrowienia z gór ... nie...
Idzie!!! Idzie wreszcie listonosz!!!
Biegnę po trzy schody jak wiatr...!
No i co? I nie, tylko jakiś kwiat,
Świat mi całkiem zbrzydł, bo czekam na twój list!
Dobrze bawisz się, zapomniałaś mnie,
Chłopców masz ze stu, a ja czekam tu... i nic..
I nagle!!! Goniec niesie telegram:
"Kocham! Napisz! Czekam na list!!!"
Napisałem trzy. W każdym ból i łzy,
W każdym świeży kwiat, pocałunku ślad...
Miłość aż po grób... i wierności ślub...
Dwa tysiące słów... tydzień minął znów... nic...
Idzie!!! Idzie znowu listonosz!!!
Przyniósł pilny express, a w nim...
Zasuszony kwiat, pocałunku ślad,
Potem trochę bzdur, pozdrowienia z gór...
W sumie dziesięć słów, tydzień minął znów,
Milczysz niby sfinks, czekam na twój list...
Czekam na twój list...
Czekam na twój list...