Posłuchaj, co Ci powiem dziś:

Już jesteś niepotrzebna mi.
Już zapomniałem chwile te -
Zły los i łzy, marzenia, sny...
Powrócisz do mnie tylko w śnie.

Dziś jeszcze, jak każdego dnia,
Tęsknimy czasem Ty i ja.
A rano gdy budzimy się
Na innej ulicy i w innym mieście,
Mówimy: to nie pech, że wreszcie
Jesteśmy sobie niepotrzebni.

Już zapomniałem smutne dni,
Nie wracam do minionych chwil.
Nie warto przecież - dobrze wiem.
Czy mam wybaczyć Ci czy nie?
Posłuchaj, co Ci powiem dziś:
Już nie chcę wracać do tych dni.




Lato jagód lipcowych ma smak.

Żółte liście gna jesienią wiatr.
Wiosną śniegi spływają już z gór,
A na szybach zimą kwitnie mróz.

A ja lubię mroźną zimę
I puszysty śnieg.
Kocham narty;
Dla mnie zima najpiękniejsza jest.

Ktoś tam lubi zimowy zły wiatr,
Kiedy rzeki już pokrywa kra.
Drugi woli przed siebie wciąż iść,
Gdy jesienią czerwienieje liść.

A ja lubię tylko lato
Wśród słonecznych plaż.
Lubię pływać;
Dla mnie lato najpiękniejsze jest.

Jeden lubi gdy wiosną ze snu
Znów się budzi rzek wezbranych nurt.
Inny woli lipcowych dni blask,
Kiedy miodem pachnie cały las.

A ja lubię
Wszystkie cztery pory roku, bo
Każda z nich:
Wiosna, lato, jesień, zima -
Przypomina mi
Ciebie.