Deszcz, jesienny deszcz
Smutne pieśni gra.
Mokną na nim karabiny,
Hełmy kryje rdza. /bis
Nieś po rosie w dal,
W zapłakany świat
Przemoczone pod plecakiem
Osiemnaście lat. /bis
Deszcz, jesienny deszcz
Bębni w hełmu stal.
Idziesz, młody żołnierzyku,
Gdzieś w nieznaną dal. /bis
Może jednak Bóg
Da, że wrócisz znów.
Będziesz tulił jasną główkę
Miłej swej do snu ...... /bis
Deszcz, jesienny deszcz
Smutne pieśni gra.
Mokną na nim karabiny,
Hełmy kryje rdza. /bis
Nieś po rosie w dal,
W zapłakany świat
Przemoczone pod plecakiem
Osiemnaście lat.
Dam Ci naszą piosenkę -
Tylko na to mnie stać,
Bo cóż, moja maleńka,
Cóż Ci więcej mogę dać?
Wszystkie kwiaty na łące,
Żebyś mogła je rwać.
Dam wieczory i noce,
Bo cóż Ci więcej mogę dać?
[-instrum.-]
Dam księżyca Ci srebro
I gwiazd sypnę Ci garść.
I to już jest na pewno
Wszystko, co Ci mogę dać.
[-instrum.-]
Starczy nam dawać siebie,
Ważne jest tylko jedno:
Że mi źle jest bez Ciebie
Ale źle Tobie ze mną.
Gdy zamknę oczy - mam marzenia i sny,
A w tych marzeniach jesteś właśnie Ty:
Jedyna, wyśniona, którą kochać chcę,
Jedyna, wyśniona - kiedy spotkam Cię?
Szukam więc, szukam ideału ze snu.
Znaleźć nie mogę, chociaż dziewcząt znam sto.
Lecz wierzę, że znajdę taką jaką chcę:
Jedyną, wyśnioną - wiem, że znajdę Cię!
Gdzie jeste-ś, gdzie jesteś, gdzie jesteś?
Gdzie mam szukać Cię?
Daj znak! Daj znak!
Może jesteś tu?
Lecz mam przeczucie, że to właśnie dziś
Spotkam Cię wreszcie. Tak! To jesteś Ty -
Jedyna, wyśniona. Będę kochać Cię
Na zawsze! Na zawsze! Tak! To jesteś Ty!