Zapisz swoję ulubione piosenki Czerwonych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Jest taki dzień...

Bardzo ciepły, choć grudniowy.
Dzień, zwykły dzień,
W którym gasną wszelkie spory.

Jest taki dzień,
W którym radość wita wszystkich,
Dzień, który już
Każdy z nas zna od kołyski.

Niebo - Ziemi, Niebu - Ziemia;
Wszyscy wszystkim ślą życzenia:
Drzewa - ptakom, ptaki - drzewom,
Tchnienie wiatru - płatkom śniegu.

Jest taki dzień -
Tylko jeden raz do roku.
Dzień, zwykły dzień,
Który liczy się od zmroku.

Jest taki dzień,
Gdy jesteśmy wszyscy razem.
Dzień, piękny dzień -
Dziś nam rok go składa w darze.

Niebo - Ziemi, Niebu - Ziemia;
Wszyscy wszystkim ślą życzenia,
A gdy wszyscy usną wreszcie,
Noc igliwia zapach niesie.




Już od kilku dni czekam na twój list

A ty nic i nic, milczysz niby sfinks,
Choćby kilka słów, choćby świstek znów,
Kartka, trochę bzdur, pozdrowienia z gór ... nie...

Idzie!!! Idzie wreszcie listonosz!!!
Biegnę po trzy schody jak wiatr...!
No i co? I nie, tylko jakiś kwiat,
Świat mi całkiem zbrzydł, bo czekam na twój list!

Dobrze bawisz się, zapomniałaś mnie,
Chłopców masz ze stu, a ja czekam tu... i nic..
I nagle!!! Goniec niesie telegram:
"Kocham! Napisz! Czekam na list!!!"

Napisałem trzy. W każdym ból i łzy,
W każdym świeży kwiat, pocałunku ślad...
Miłość aż po grób... i wierności ślub...
Dwa tysiące słów... tydzień minął znów... nic...

Idzie!!! Idzie znowu listonosz!!!
Przyniósł pilny express, a w nim...
Zasuszony kwiat, pocałunku ślad,
Potem trochę bzdur, pozdrowienia z gór...

W sumie dziesięć słów, tydzień minął znów,
Milczysz niby sfinks, czekam na twój list...
Czekam na twój list...
Czekam na twój list...




Już w dolinach kwitnie głóg.

Niebem mknie żurawi klucz.
Zanim nocne mgły opadną,
Trzeba ruszać w stronę gór.

Znów się rozstać przyjdzie nam:
Już na hale owce gnam.
W noce ciche i bezchmurne
Będę gwiazdy liczył sam.

Snuje się ogniska dym,
Myśl wędruje razem z nim.
Leci z wiatrem, hen, do Ciebie
Jak żurawi klucz na niebie.

Gdy wśród gór uderzy grom,
Echo go poniesie stąd
Nad lasami, dolinami -
Aż do sercu bliskich stron.

Już ogniska wygasł żar,
Bieli się popiołu garść.
Szumi gdzieś wezbrany strumień,
Księżyc chmury gna.

Gdy powracać przyjdzie z Tatr,
Będę gnał jak halny wiatr,
Tak jak stada chmur po niebie -
Żeby prędzej ujrzeć Ciebie. /bis