Gdy zamknę oczy - mam marzenia i sny,

A w tych marzeniach jesteś właśnie Ty:
Jedyna, wyśniona, którą kochać chcę,
Jedyna, wyśniona - kiedy spotkam Cię?

Szukam więc, szukam ideału ze snu.
Znaleźć nie mogę, chociaż dziewcząt znam sto.
Lecz wierzę, że znajdę taką jaką chcę:
Jedyną, wyśnioną - wiem, że znajdę Cię!

Gdzie jeste-ś, gdzie jesteś, gdzie jesteś?
Gdzie mam szukać Cię?
Daj znak! Daj znak!
Może jesteś tu?

Lecz mam przeczucie, że to właśnie dziś
Spotkam Cię wreszcie. Tak! To jesteś Ty -
Jedyna, wyśniona. Będę kochać Cię
Na zawsze! Na zawsze! Tak! To jesteś Ty!




Posłuchaj, co Ci powiem dziś:

Już jesteś niepotrzebna mi.
Już zapomniałem chwile te -
Zły los i łzy, marzenia, sny...
Powrócisz do mnie tylko w śnie.

Dziś jeszcze, jak każdego dnia,
Tęsknimy czasem Ty i ja.
A rano gdy budzimy się
Na innej ulicy i w innym mieście,
Mówimy: to nie pech, że wreszcie
Jesteśmy sobie niepotrzebni.

Już zapomniałem smutne dni,
Nie wracam do minionych chwil.
Nie warto przecież - dobrze wiem.
Czy mam wybaczyć Ci czy nie?
Posłuchaj, co Ci powiem dziś:
Już nie chcę wracać do tych dni.