Gdy zamknę oczy - mam marzenia i sny,
A w tych marzeniach jesteś właśnie Ty:
Jedyna, wyśniona, którą kochać chcę,
Jedyna, wyśniona - kiedy spotkam Cię?
Szukam więc, szukam ideału ze snu.
Znaleźć nie mogę, chociaż dziewcząt znam sto.
Lecz wierzę, że znajdę taką jaką chcę:
Jedyną, wyśnioną - wiem, że znajdę Cię!
Gdzie jeste-ś, gdzie jesteś, gdzie jesteś?
Gdzie mam szukać Cię?
Daj znak! Daj znak!
Może jesteś tu?
Lecz mam przeczucie, że to właśnie dziś
Spotkam Cię wreszcie. Tak! To jesteś Ty -
Jedyna, wyśniona. Będę kochać Cię
Na zawsze! Na zawsze! Tak! To jesteś Ty!
Dlaczego nie kochasz mnie tak jak dawniej?
Dlaczego, może powiesz mi?
Dlaczego twoja miłość się już kończy?
Dlaczego, proszę, powiedz mi!
Dlaczego nie kochasz mnie tak jak dawniej?
Dlaczego ciągle zwodzisz mnie?
Dlaczego nie chcesz powiedzieć prawdy?
Dlaczego, proszę, powiedz mi!
Wiem, że wszystko ma swój kres
Wiem, że kiedyś skończy się
Lecz nie mogę zrozumieć
Dlaczego okłamujesz mnie.
Dlaczego nie kochasz mnie tak jak dawniej?
Dlaczego, może powiesz mi?
Dlaczego twoja miłość się już kończy?
Dlaczego, proszę, powiedz mi.
Dlaczego nie kochasz mnie tak jak dawniej?
Dlaczego jeszcze zwodzisz mnie?
Dlaczego nie chcesz powiedzieć prawdy?
Dlaczego, proszę, powiedz mi!
[-wokaliza-]
Na kraniec siedmiu mórz,
Na kraniec siedmiu zórz
Przypłynął raz kapitan,
Z księżycem się przywitał
I zapadł w sen ... i śnił ...
Mija młodość jak woda,
Czoło chmurzy się częściej -
A tu nagle pogoda,
Taka dobra pogoda na szczęście!
Nikt otuchy nie doda,
Cienie kłębią się gęściej -
Aż tu nagle pogoda,
Taka dobra pogoda,
Odpowiednia pogoda na szczęście!
Coraz trudniej po schodach,
Coraz puściej w kredensie -
Aż tu nagle pogoda,
Taka dobra pogoda,
Odpowiednia pogoda na szczęście!
[-wokaliza-]
Z tysiąca szarych biur
Zmęczony wyszedł chór.
Odstawił w kąt liczydła,
Wykąpał się w powidłach
I zapadł w sen ... i śnił ...
Mija młodość jak woda,
Czoło chmurzy się częściej -
A tu nagle pogoda,
Taka dobra pogoda na szczęście!
Nikt otuchy nie doda,
Cienie kłębią się gęściej -
Aż tu nagle pogoda,
Taka dobra pogoda,
Odpowiednia pogoda na szczęście!
Coraz trudniej po schodach,
Coraz puściej w kredensie -
Aż tu nagle pogoda,
Taka dobra pogoda,
Odpowiednia pogoda na szczęście!
[-wokaliza-]