Tę historię każdy zna,
Lecz na nowo opowiem wam:
Żył w Hiszpanii romantyczny byk,
Który spokój cenił tak jak nikt.
Grzeczny był miły byk,
Cenił spokój tak jak nikt.
Lubił spokój tak jak nikt.
Raz na łące sobie siadł,
Wąchał kwiatki wśród wysokich traw,
Aż tu nagle rozzłoszczony bąk
Prosto w ogon ukąsił go!
Skoczył byk, miły byk,
Pędzi tak aż ziemia drży!
Pędzi tak aż cała ziemia drży!
Drogą czterech panów szło,
Przystanęli - i ujrzeli go.
Zawołali chórem - "Co to za byk!
Co to za byk! Co to za byk!
Cała corrida z podniecenia drży!
Co to za byk! Skąd się tu wziął?
Sam torreador się ze strachu trząsł.
A Fernando sobie siadł,
Wąchał kwiatki z kapeluszy pań.
Nie pomogły płachty ani krzyk;
Już nie zmusi go do walki nikt.
Kwiatki wciąż wąchać chciał -
Już naturę taką miał.
Już naturę widać taką miał.
No, bo to był chyba polski byk.
Byłaś mej pamięci wierszem,
Byłaś.
Byłaś moją myślą pierwszą,
Byłaś.
Lądów moich marzeń brzegiem.
A czym teraz będziesz? Nie wiem,
Nie wiem, nie wiem ...
Może zawsze już i wszędzie
Cząstką mej pamięci będziesz?
Nie wiem, nie wiem ...
Byłem Twoich ścieżek śladem,
Byłem.
Twych wędrówek drogowskazem
Byłem.
Byłem Twoich westchnień drzewem,
A czym teraz jestem? Nie wiem,
Nie wiem, nie wiem ...
Może pustką, niczym więcej?
Białą plamą w Twej pamięci?
Nie wiem, nie wiem ...
[-instrum.-]
Jesteś słowem, jesteś dźwiękiem,
Jesteś.
Niepewności uczuć lękiem,
Jesteś.
Czy ujrzymy kiedyś siebie?
Czy Cię kiedyś spotkam? Nie wiem,
Nie wiem, nie wiem ...
Czy się spełnią dziś od nowa
Nasze myśli, nasze słowa?
Nie wiem, nie wiem ...